Ponawiam swoje pytanie z innego tematu jak i coś dodaje.
Zacznijmy od samego faktu - możliwość hybrydyzacji wśród ptaszników. Zwykła pomyłka w programowaniu natury ? Czy może furtka awaryjna w celu przynajmniej częściowym podtrzymaniu genu gatunku ? np. drastyczny spadek liczebności gatunku w środowisku naturalnym mogący prowadzić do wyginięcia. Opcją wtedy jest krzyżówka z innym. Ale co z płodnością (co przemawia za błędem. Opcja - można bo można) ?
"dziedziczenie charakteru" (wiem że nie precyzyjnie dobrane określenie ale to tak na chłopski rozum) - prosty przykład: B. albopilosum - jeden z najspokojniejszych gatunków (pomińmy kwestie cech osobniczych), B. vagans - uważany za największego "wariata" w swoim rodzaju.
Co wyjdzie z krzyżówki wyżej wymienionych pod względem zachowania ?
Opcje:
1. przewaga albopilosum
2. przewaga vagans
3. dzieli po równo
4. zależnie od konkretnego pająka
5. coś nowego
Która prawdziwa (wiem że raczej nie do określenia. Z pewnością nie dla nas) ? Może wszystkie są słuszne.
Ubarwienie
Wersja z rodzajem Poecilotheria
np. hybryda P. ornata x P. regalis, istnieje jakiś "klucz" który nadaje ubarwienie zawsze takie same ? Różne ornaty łączone z różnymi regalisami. Czy z kokonów zawsze wyjdzie to samo, Identyczne ubarwienie ?
Jest zależność między tym czy samicą jest ornata czy regalis ? Tzn czy wyjdzie to samo jeśli połączymy P. ornata male x P. regalis female a P. ornata female x P. regalis male ?
Predyspozycje do życia w naturze.
Mimo niewielkich różnic środowiskowych w którym kierunku pójdzie pająk ? Po którym "rodzicu" będzie adoptował się w środowisku jako jego naturalne ?
Na razie to tyle co by za bardzo nie mieszać w głowie. W sumie długo się nad tym zastanawiałem i do niczego konkretnego nie doszedłem. W genetykę się nie zgłębiałem bo nie jestem na odpowiednim poziomie wiedzy, sprzętu jak i umiejętności ;]
Mile widziane relacje trzymaczy hybryd co do zachowania itp. Mimo że nie doprowadzi to do niczego na czym można by postawić jakąkolwiek tezę.
Fotografie (szczególnie Poecilotheri) w celach porównawczych też jak najbardziej.
Miałem hybryde B. smithi + coś pająk nadzwyczaj spokojny i płochliwy. Nigdy nie zaatakował nawet pensety, gdy tylko uchylałem terrarium od razu leciały w moim kierunku włoski. Do L13 samiczka była u mnie i trzymała się znakomicie, żadnych problemów z wylinkami ani z niczym innym. Teraz ma ją xxBolekxx z tego forum i nie wiem jak sprawuje się u niego :) Zdjęcia tego pająka są w galerii w moim profilu.
Jest zależność między tym czy samicą jest ornata czy regalis ? Tzn czy wyjdzie to samo jeśli połączymy P. ornata male x P. regalis female a P. ornata female x P. regalis male ?
To ja powiem może nie na temat ale jak połączysz samice lwa z samcem tygrysa to wyjdzie tyglew, a jak zrobisz odwrotnie to będzie lygrys więc jakaśtam zależność chyba jest :)
__________________
إضفاء الشرعية على الماريجوانا
Ostatnio edytowane przez Dinho : 30-08-2010 o 21:35.
Żeby zaszła hybrydacja w naturze pajaki muszą żyć na tym samym obszarze, więc zapewne zajmą ta samą niszę ekologiczną. Więc młode będą raczej już prystosowane do danego środowiska po obydwu rodzicach.
Czytając twój post ma się wrażenie, że uważasz ewolucję jako coś ukierunkowanego, nie losowego. Otóż ewolucja jest losowa ;D Uważam, że dużą rolę w ewolucji odgrywają mutację. Wydaję mi się, że ewolucja zachodzi głównie dzięki gradualizowi i punktualizowi (tworzenie nowych gatunków, czy nawet oddzielnych rzędów czy rodzin) oraz w mniejszym stopniu przez selekcję naturalną (udoskonalanie danego gatunku, lepsze przystosowanie do środowiska, tworzenie bardzo podobnych gat.)
Więc ewolucja nie tworzy "furtek", ja bym to bardziej porównał do błędów ewolucyjnych ;D
Poprostu jest to możliwe ;D
Wracając do hybrydacji jak najbardziej może ona być czynnikiem ewolucyjnym. Jeżeli mieszaniec jest płodny i daje radę w środowisku lepiej aniżeli rodzice to tym bardziej :).
Nie jestem wielkim uczonym genetyki, ale wydaje mi się (możliwie, że jest to głupota, herezja itp.) że materiały genetyczne 2 gat. które róznią (prawie nic, ale jednak) moga podczas "łączenia się", replikacji czy tam innych "tych takich", ulec właśnie mutacji co znów może napędzać ewolucję.
A jeszcze inna spawa :D Gatunek, rodzaj itp. ma swoją "encyklopedyczną definicję". A czy natura zagląda do encyklopedii? ^^
To tyle moich przemyśleń, przypuszczeń, teorii (może i bredni). Jeżeli jest ktoś bardziej znający się na rzeczy - to niech się wypowie i ew. mnie wyprowadzi z mej głupoty ;D
__________________
Dzisiejszy świat stoi na głowie - w imię tolerancji, toleruje się wszystko: rozwiązłość, kradzież, oszustwa, wyzyskiwanie, głupotę, nałogi... Szkoda tylko, że nie toleruje się drugiego człowieka.
Wydaje mi się że ewolucja to zbyt duże słowo jak na to. Bo wychodziło by z tego że kiedyś opcja hybrydyzacji nie istniała. Aczkolwiek błąd ewolucyjny mógł by być trafnym określeniem hybrydyzacji.
Choć nie jestem za ani przeciw.
Wydaje mi się że ewolucja to zbyt duże słowo jak na to. Bo wychodziło by z tego że kiedyś opcja hybrydyzacji nie istniała. Aczkolwiek błąd ewolucyjny mógł by być trafnym określeniem hybrydyzacji.
Choć nie jestem za ani przeciw.
Nie czaje. :D Hybrydacja mogła zachodzić teraz, jak i kiedyś. Może być CZYNNIKIEM ewolucji, nie mówię, że hybrydacja = ewolucja.
Ptaszniki hybrydująca się w naturze mają głeboko w tylnej części odwłoka, czy ktoś jest za czy przeciw hybrydacji :D
Co do hybrydacji w sztucznych warunkach ja jestem przeciw. Już nie chce mi się tłumaczyć czemu, porpostu jest szereg argumętów "za" które do mnie przemawiają :)
__________________
Dzisiejszy świat stoi na głowie - w imię tolerancji, toleruje się wszystko: rozwiązłość, kradzież, oszustwa, wyzyskiwanie, głupotę, nałogi... Szkoda tylko, że nie toleruje się drugiego człowieka.
Nie jest to w 100% naukowe źródło, ale gdzieś krąży filmik albo NG albo jakiejś innej stacji telewizyjnej która robi filmy przyrodnicze itp. gdzie jakieś Brachypelmy z 2 różnych gat. kopulują - niby w srod. naturalnym.
Zresztą nie trzeba mieć źródeł, na logikę... Jeżeli na tym samym obszarze występują gat. które bez najmniejszego problemu się hybrydzą w hodowli "domowej" (czyli np. duża część Brachypelm), to jak samiec znajdzie samicę to raczej skorzysta...
__________________
Dzisiejszy świat stoi na głowie - w imię tolerancji, toleruje się wszystko: rozwiązłość, kradzież, oszustwa, wyzyskiwanie, głupotę, nałogi... Szkoda tylko, że nie toleruje się drugiego człowieka.
Ja mam hybryde Cambriego i Irki (Irka: samiec, Cabri: Samiczka) Z tego co czytam to w przyszłosci mam marne szanse żeby dopuscic Ja/Jego do kopulacji? A jeżeli juz to tylko z Cambrim lub Irka czystej krwi tak?
Cytat:
Napisał Krzyżaku
Co do hybrydacji w sztucznych warunkach ja jestem przeciw. Już nie chce mi się tłumaczyć czemu, porpostu jest szereg argumętów "za" które do mnie przemawiają
Jestem ciekaw tych argumentow, i nie ma tu zadnej ironi. Po prostu chcialbym wiedziec.
... gdzieś... albo jakiejś innej... jakieś... niby...
Czyli jednym słowem takowych źródeł nie posiadasz... ;-)
Cytat:
Napisał Krzyżaku
Zresztą nie trzeba mieć źródeł, na logikę...
Jeśli nie chcesz dyskusji opierać na żadnych źródłach naukowych, a sam nie miałeś okazji czegoś zaobserwować w naturze, to dla mnie jest to raczej zwykłe gdybanie... A więc dyskusja taka nie ma zbytniego sensu ;-) Co więcej nie powinno być na taką miejsca w dziale VIP, jako że nie są spełnione podstawowe założenia działu (patrz regulamin).
Cytat:
Napisał Krzyżaku
Jeżeli na tym samym obszarze występują gat. które bez najmniejszego problemu się hybrydzą w hodowli "domowej" (czyli np. duża część Brachypelm), to jak samiec znajdzie samicę to raczej skorzysta...
I tu już wspomniana logika zawodzi, bo znanych jest trochę przypadków, gdzie różne gatunki ptaszników zgodnie występują obok siebie. W paru przypadkach są to takie gatunki, które prawdopodobnie bez problemu "zhybrydziły" by się w warunkach "domowych". Rzeczywistość jest jednak taka, że osoby które miały/mają szansę obserwować je w naturalnym środowisku twierdzą, że nie znalazły żadnych hybryd... Poszczególne gatunki zdają się zajmować każdy swoją "niszę", a bliżej nieznane mechanizmy zapobiegają ich krzyżowaniu się...